Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 lipca 2014

Tandem

Bo najwyraźniej sama nie potrafię się zebrać i trzeba mnie pogonić. No cóż pozostaje przyznać się przed samą sobą do własnych słabości, mając jednak gdzieś pod czaszką świadomość, że coś się jednak umie i to nienajgorzej. Skutkiem takich rozmyślań powstała urodzinowo-imieninowa kartka dla mojej babci - 90 lat to nie przelewki więc postarać się trzeba było.
Tak więc hafcik stworzyłam ja a oprawą zajęła się na moją osobistą i uniżoną prośbę Alicja z Lubię Tworzyć. Efekt końcowy wygląda następująco:


Karteczka oczywiście jest składana, z życzeniami w środku - autorskimi ale pokazywać nie będę bo się wstydzę ich marnej wartości poetyckiej, o! ;)
Babcia się ucieszyła (chyba nawet autentycznie a nie na pokaz żeby mi przykro nie było). 
I pamiętajcie nigdy nie będziecie za starzy, żeby robić laurki dla swoich babć. Z wiekiem rośnie tylko poziom trudności :P

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Ślubna karteluszka



Narobiło się teraz tych ślubów, że hej. Znajomi nasi za się wychodzą na potęgę ;)
Dziś przedstawiam karteczkę, jaką dla jednej z par wydziergałam. 
W zasadzie wyszyty obrazek leżał sobie od roku już skończony, bo zaczęłam go robić jak tylko się dowiedziałam, że postanowili sobie przysiąc i ustalili datę (przez co musiałam kawałek na dniach spruwać bo termin z przyczyn niezależnych życiowo zmieniali). Niemniej zademonstrować wcześniej gotowej pracy nie wypadało, bo nie było by niespodzianki jakby nie daj Najwyższy zaglądnęli na bloga i zobaczyli :)

Wzór obrazka znalazłam w niezawodnych jak zawsze czeluściach Internetu. Oprawiony został w zwykły kolorowy blok techniczny.

A tak wygląda w całej okazałości:

Karteczka od "frontu"
Do karteczki oczywiście koperta - też ręcznie robiona bo akurat odpowiedniego rozmiaru w zapasie nie stało
Środek
Wierszyki są autorskie i kombinowane na poczekaniu więc proszę się nie śmiać z ich marnej wartości poetyckiej ;)


P.S. Zdjęcia niestety trochę ciemne za co uniżenie przepraszam. Nie miałam niestety jak zrobić innych bo oprawianie odbywało się na ostatnią chwilę (jak to zwykle u mnie)

wtorek, 26 marca 2013

Z jajem.


Wielkanoc już tuż tuż ale jakoś tego nie czuć - może przez fakt utrzymującego się stale śniegu i mrozu. Tak Moi Drodzy, jest szansa, że przynajmniej jedne święta będą białe ;)

Ale w sumie to nie o tym chciałam. Zamierzałam wziąć się za jakieś ozdoby, obklejanie wydmuszek czy inne cuda... Przeszkodził mi jednak brak jajek (a co za tym idzie i materiału do pracy) w domu. Kompletny. Zimno, wieje, pada.... słowem lenistwo wygrało, więc po wzmiankowane produkty spożywcze też się nie wybrałam. Ale od czego wyobraźnia i kreatywność. Zrobiłam coś innego i tego "cosia" chciałam Wam zaprezentować - może komuś się przyda a nawet spodoba i postanowi zrobić własnego ;)


Owym cosiem jest "jajcarska" zawieszka ozdobiona motywem róży. Jest dosyć prosta w wykonaniu a na pewno nie wymaga posiadania tak deficytowych obecnie elementów jak jajka :P

Do jej zrobienia potrzebujemy:
  • Kanwy lub innego materiału o równym splocie (ja użyłam 11ct, bo takiej resztki mi akurat pozostawały i świetnie się nadawały do czegoś małego)
  • Muliny (jako że ubóstwiam cieniowaną takąż też wzięłam)
  • Igłę
  • Nitkę (do zszycia)
  • Watolinę lub coś innego do wypchania
  • dodatkowo: tasiemkę i klej (vikol jest jak najbardziej ok)

Na początek z papieru wycinamy w miarę równy, jajkowaty w kształcie szablon

Mój ma 6,5 na 9 cm (co z resztą zaznaczyłam)
Następnie odrysowujemy go na kanwie lub płótnie (czy innym materiale nadającym się do haftu krzyżykowego). Ja zwykle maziam kredkami Bambino, takimi w drewnie, bo w razie potrzeby bardzo dobrze się spierają a nie znikają po kilku dniach jak niektóre kredki krawieckie, co przy większych a zatem i długotrwałych projektach mogłoby być kłopotliwe.

Wiem, trochę nie wyprasowany ten kawałek ;)
Kontur wypełniamy haftem tak, by lewa strona odpowiadała tej pomazanej kredką. Hafcik powinien być drobny i dobrze by nawiązywał do tematyki wiosenno-wielkanocnej; jakieś kwiatki, motylki, gałązki, bazie - na co tylko przyjdzie nam ochota. Ja, że uwielbiam cieniowaną mulinę znalazłam sobie wzór monochromatyczny.

Lewa strona
Prawa strona
Tym samym sposobem dorabiamy sobie drugi taki egzemplarz.



Zdecydowałam się na dwa różne ale pasujące do siebie motywy. Nie chciałam robić obu stron takich samych. 
Obcinamy nadmiar materiału, zostawiając 1 - 2 cm zapasu na zszycie.


Składamy razem prawymi stronami do środka i zszywamy prowadząc nitkę po linii narysowanego na początku konturu.


Zostawiamy otworek szeroki na kilka centymetrów (5 - 8 powinno wystarczyć) i przewlekamy całość na prawą stronę.


Wypychamy czym mamy. Watoliną, watą, gąbką... Grunt żeby dość ścisło upchać, żeby trzymało formę jakiego takiego jajka.


Pozostały otworek zaszywamy starając się zrobić to jak najbardziej podobnie do pozostałych szwów. Oczywiście zakładki materiału wpychamy do środka. Naly też pomiędlić trochę całość by równo rozprowadzić wypełnienie.



Mi się nie specjalnie równo udało zszyć, ale to pierwszy taki mój projekt więc proszę o wyrozumiałość. Niedociągnięcia postanowiłam zamaskować wstążeczką, która przy okazji zakryła też szwy. Przyklejałam na vikol - bardzo ładnie trzyma i po wyschnięciu nie zostawia śladów. Dodatkowo dzięki wstążeczce można takie pseudo-jajo zawiesić na gałązce czy stroiku.




Oczywiście takie ozdóbki robić można też w innych kształtach. Jajkowy jest jednak obiektywnie jednym z prostszych na początek.



P.S. Tradycyjnie każde zdjęcie w innym odcieniu (raz wychodziło słońce raz chmurki je zakryły, więc w sumie nic dziwnego). W razie pytań służę pomocą :)

piątek, 4 stycznia 2013

Towarzysz Kosteczek ;)


Gdzieś w połowie października tego roku wybrałam się byłam jako osoba towarzysząca na poznański Japanicon (trzecią edycję). Tam też, wśród ton animkowych pierdółek typu przypinki, zakładki, breloczki czy inne kocie uszki znalazłam coś znacznie bardziej inspirującego - pluszowy Companion Cube. Co prawda był to sześcienny kawałek gąbki obciągnięty tkaniną w odpowiedni wzorek, ale i tak był urzekający. Niestety, w momencie kiedy już zdecydowałam się go zakupić (bo tani nie był jak na użyte do wykonania materiały) jak na złość wzięły i się skończyły a twórcy nie prowadzili sprzedaży wysyłkowej (dopytałam się a jakże). 
Przeszukiwać tedy jęłam Otchłanie Internetu w poszukiwaniu rozwiązania problemu - a nuż jednak gdzieś indziej sprzedają. Tak nawiasem mówiąc, wtedy też odnaleźliśmy piernikową wersję i narodził się pomysł na tegoroczny, świąteczny  "domek". Jeśli chodzi o pluszaka, wysiłki jednak nie przyniosły zadowalającego efektu. 
Pozostało jedynie zaprząc do działania własny pomyślunek, wyobraźnię i zdolności, by przyjemność sprawić swojemu mężczyźnie, bo i jemu idea takiego małego czegosia niezmiernie się spodobała. A że z pomocą haftu krzyżykowego poradzić można sobie niemal z każdym obrazkiem, postanowiłam pójść właśnie w tym kierunku. Jak dość szybko się okazało nie byłam pierwsza i nawet nie musiałam za bardzo męczyć się z tworzeniem wzoru - ot wystarczyło połączyć i zmodyfikować te już istniejące. Haft krzyżykowy mimo wielu niewątpliwych zalet wymaga jednak trochę pracy więc na 30-centymetrowego Kostka bym się nie porywała. 
Powstał zatem malutki Kosteczek, w sam raz do międlenia w łapkach dla informatyka. Teraz już po świętach więc mogę Wam zademonstrować jak wyszedł - robił za dodatek do prezentu więc wcześniej nie wypadało ;)

Tu jeszcze na etapie tworzenia
I sam wzór w przybliżeniu
A tu już produkt finalny: 5,5 x 5,5 cm




Dla zainteresowanych użyte materiały:
  • Kanwa 11ct (czyli 44 krzyżyków na 10cm) - zwykła polska
  • Mulina Ariadna w trzech kolorach:
    • ciemny szary - tu nr. 671 (wg. nowej numeracji: 1818)
    • jasny szary - tu nr. 667 (wg. nowej numeracji: 1814) 
    • jasny różowy - tu nr. 477 (wg. nowej numeracji: 1567)
    (haftowałam 3 nitkami muliny)
  • Gąbka tapicerska 
  • Igła - używam ostrej nawet do kanwy
  • Nici do zszycia (wzięłam białe, choć jak kto ma, można dopasować kolorystycznie)

I na koniec jeszcze ciekawostka: piernikowy większy kolega został dziś oficjalnie napoczęty.
Ten maskotkowy mam nadzieję przetrwa dłużej ;)